Archive for the ‘dobry pomysł’ Tag

Plaża w mieście

Nie trzeba jeździć aż do Berlina, choć może pojawić się taka chęć po przeczytaniu tego artykułu.

Wystarczy 40 złotych na interREGIO (wybaczcie, proszę, ten niewinny product placement) i ląduje się w naszej stolicy, gdzie jeszcze do końca września trwa transformacja Wisły. To akcja artystyczno-ekologiczno-społeczna, która ma przyciągnąć Warszawiaków nad Wisłę. Działania zakładają tworzenie sztuki dla konkretnej przestrzeni wyznaczonej nad rzeką (lub na rzece), zakorzenienie w kontekście miejsca oraz współuczestnictwo mieszkańców.

Artyści okupujący nadbrzeże przy pomniku Syrenki przekształcili tą przestrzeń w plażę/plac zabaw/wystawę/miejsce doświadczeń naukowych i fantastyczny punkt do odstresowującego posiedzenia, połażenia i pooglądania, z którego mimochodem wiele pożytecznych rzeczy może wyniknąć. Bo na przykład – kogo z nas nie intrygowało w dzieciństwie jak działa aparat fotograficzny? A co dopiero kiedy ten aparat jest wykonany banalnie prostym sposobem, ma rozmiary małego słonia i można do niego wejść (MEGA PSTRYK Marty Kotlarskiej – jedna z realizacji konkursu CARGO, pokazywana od 17 do 22 sierpnia)? Idąc dalej tropem wspólnej pamięci wczesnych lat– pamiętacie śpiewaną piskliwie przez przedszkolaki piosenkę o kolorowym śniegu? W lecie ten zabieg jest stosunkowo trudny do wykonania – można jednak śnieg zastąpić piaskiem, który ma tę właściwość, że nie przemacza butów i przyjemnie chodzi się po nim na bosaka. Przy okazji w wielobarwnej piaskownicy (Park z Kolorowego Piasku Adama Kalinowskiego) własnymi nogami wymieszamy barwy podstawowe i zintegrujemy się z wieloma pokoleniami (nie myślcie, że siedzą tam tylko mamy i dzieci).

Pośrodku rzeki unosi się tratwa z kulminacją projektu – WIELOPLEXIKONIEM – animacją XIX wiecznych fotografii Eadwearda Muybridge’a . To świecąca w nocy ruchoma instalacja Konrada Ziętary. Rzecz została skonstruowana z poświęceniem (wiele dni pracy, wspomaganej, jak podaja organizatorzy: „przez ekipę transFORM, marynarzy i przechodniów zafascynowanych pomysłem”) i oszczędnie dla źródeł energii (animację wprawia w ruch koło zanurzone w nurcie rzeki – „Koń biegnie pod prąd!”.

Nad wszystkim króluje ustawiony na tle krzaków na cokolwiek zapuszczonym drugim brzegu czerwony, wielki (niemal hollywoodzki) napis, który ustawia nas w prawidłowej perspektywie: „AZJA”. Nic dodać nic ująć – wiemy gdzie jesteśmy i dobrze nam z tym. (Czy ma to związek z potocznym przezwiskiem, jakiego używają poznaniacy mówiąc o Warszawie?)

Do tego koncerty, wykłady (ostatnio: Gisela Genthner „Sztuka nad Szprewą”), wystawy, warsztaty na barce (m.in. robótki ręczne – pamiątka z Warszawy „zrób se sam”), projekcje, wieczorne tańce, społeczne zakładanie ogródków… A wszystko bez zadęcia, sympatycznie i prostym językiem. Oraz – przede wszystkim – dla ludzi. Nad Wisłą można się zadomowić.

Jest też konkurs dla uczestników wydarzeń na nadbrzeżu, nagroda to 5000 zł.

Więcej o konkursie oraz o samym przedsięwzięciu możecie znaleźć tutaj.

Autor: Łucja Kornajew

Reklamy