Archive for the ‘Paige Johnson’ Tag

PLAYSCAPES CZYLI O TYM, ŻE MOŻNA. KILKA UWAG NA TEMAT PLACÓW ZABAW I SZTUKI.

Amerykanka Paige Johnson pracuje w laboratorium. Bada nanostruktury i poszukuje nowych sposobów ich wytwarzania. Zawodowo większość czasu spędza na poziomie pojedynczych atomów i cząstek. W marcu 2008 roku, pod pseudonimem Arcady, zaczyna prowadzić bloga, który bardzo szybko staje się szalenie inspirującym źródłem informacji i idei, na polu społecznie ciągle jeszcze słabo uświadomionym, a domagającym się popularyzacji, przemyślenia i nowych konceptów. Wbrew temu, co można by przypuszczać, blog nie dotyczy jednak nanotechnologii, a unikatowych rozwiązań projektowych dla przestrzeni placów zabaw. Mowa o Playscapes. A blog about playground design, który w stosunkowo krótkim czasie zdobywa uznanie na tyle, że artykuł mu poświęcony zamieszcza między innymi amerykańska edycja Landscape Architecture Magazine (czerwiec, 2009).

Luckey Climbers , Tom and Spencer Luckey

Dzieło Paige Johnson warte jest uwagi. Surfując w sieci łatwo odkrywamy, że niezwykle trudno znaleźć jest niekomercyjne informacje na temat placów zabaw, szczególnie takie, które bezpośrednio dotyczyłyby kwestii ich projektowania i realizacji. Rzadko trafić można na propozycje rozwiązań stylistycznie niesztampowych, które wyraźnie wskazywałyby na  chęć zaproponowania czegoś nowego i unikatowego. Rzecz jasna, nie jest to problem sieci jako takiej; niedobór informacji wynika, o banale!, z tego, że świeżego i oryginalnego wzornictwa placów zabaw po prostu brakuje. I okazuje się, że nie tylko w Polsce, ale i na świecie (różnica, polega na tym, że „na świecie” takie realizacje bywają, u nas ich liczba jest na poziomie nano).

Grounds for Play. Rainbow bridge Lorraine Aaron, Glasgow, Szkocja, 2004

bella ship and globe, Glasgow, Szkocja, 2004


Sedno problemu tkwi nie tyle w zastygłym przyzwyczajeniu do placów zabaw, które mijamy codziennie, często w niezmienionym od kilkunastu lat stanie, ile raczej w szeroko rozpowszechnionym braku świadomości tego, jak mogłoby być. Czujemy się całkowicie usatysfakcjonowani kiedy na okolicznym placu pojawi się mniej lub bardziej rozbudowany, jednak zawsze niebezpiecznie zunifikowany w formie i kolorystyce, tak zwany „zestaw zabawowy”, jaki odnajdziemy w ofercie większości producentów „placów zabaw w pudełku”: rodzaj drewnianej wieżyczki ze zjeżdżalnią, siatką do wspinania i przystawkami z metalowych drabinek (niedługo nawet nawierzchnie takich miejsc wyglądać będą wszędzie tak samo: piankowe lub gumowe, koniecznie w kolorze pomarańczy – dokładnie według fantazji, bo nie uzasadnionych wskazań – Ministerstwa Edukacji Narodowej. Pomarańczowy brak alternatywy). Nie zdajemy sobie sprawy, że plac zabaw może na prawdę zaskakiwać, że nie jest nierealnym wzornictwo odważne, niebanalne i dowcipne. Budowanie wiedzy na ten temat stanowi więc zadanie niebagatelne, jeśli chcemy, żeby w przyszłości powstawały u nas place zabaw o oryginalnym, ba, nawet ekscentrycznym designie (a przy tym  wciąż bezpieczne!).

Grosse Tete. La Grande Borne, Francois Lalanne, Grigny, Francja, 1967

Szczególnie istotnym jest tu aby dotrzeć do artystów i architektów; przekonać ich, że projektowanie placów zabaw nie jest zajęciem mało twórczym, denobilitujacym a przy tym z deka niepoważnym (a taka opinia niestety wydaje się krążyć…). Kluczowym jest uświadomienie, że plac zabaw stanowić może na prawdę wyjątkowe medium artystycznego wyrazu o silnym oddziaływaniu społecznym ze względu chociażby na możliwą intensywność stymulowania wyobraźni, a w konsekwencji wzbogacenia ogólnego rozwoju i wrażliwości, tak dzieci, jak dorosłych. Trzeba wzbudzić potrzebę podjęcia inicjatywy łączącej w przestrzeni publicznej sztukę i zabawę, inicjatywy indywidualnego i kolektywnego działania artystów, bezpośrednio w tkance miasta, na rzecz  placów zabaw-małej architektury.

Hula Hoop Dome, Minsuk Cho, 2008

Spektrum możliwości jest szerokie, od chociażby realizacji pokrewnych architekturze tymczasowej (place zabaw w zaaranżowanych artystycznie kontenerach) a przede wszystkim bliskich sztuce instalacji, poprzez, w szczególności, te nawiązujące do minimal artu, wątków konceptualnych, environmental art czy sztuki ziemi („eko-place”: bimorficzne konstrukcje, wykorzystanie jedynie materiałów naturalnych a nawet żyjących roślin), kończąc na projektach uwzględniających nowe media, wykorzystujących grę światłem, projekcją video, hologramem. Istotnym jest, aby pokazać, jak ważna przy projektowaniu jest współpraca z dziećmi, w końcu dla nich przede wszystkim powstają place.

Postdamer Platz, Berlin, Niemcy

Dlatego właśnie piszę o Paige Johnson i jej blogu. Playscapes stanowi fenomenalne źródło wiedzy na temat tego, co dzieje się w świecie projektowania placów zabaw. Nie jest blogiem architekta-profesjonalisty, ale prezentując bardzo różnorodne wzornictwo, może być niezmiernie istotnym źródłem inspiracji również dla tego ostatniego. Blisko dwieście postów i ponad sześćset zdjęć prezentuje place zabaw z całego świata (choć to sformułowanie trochę na wyrost: ciągle przeważają pomysły ze Stanów, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Danii) a także historyczne zdjęcia oraz archiwalne materiały na wiadomy temat. Zapoznanie się z Playscapes stanowić może ważny krok na drodze ku mądrzejszym i ciekawszym placom zabaw o bezdyskusyjnych walorach artystycznych. O takie place apeluję.

Parque Gulliver, Rafael Rivera, Manolo Martin, Sento Walencja, Hiszpania

PS. Paige Johanson poza Playscapes prowadzi trzy inne blogi założone juz wcześniej, w styczniu 2008 roku, z potrzeby upublicznienia i poddania pod dyskusję zebranych materiałów, ściśle związanych z jej zainteresowaniami. Jeszcze zanim wzięła roczną przerwę od pracy w laboratorium aby uzyskać tytuł magistra Historii Ogrodów na prestiżowym University of Bristol w Wielkiej Brytanii, wzbogaciła blogosferę o Gardenhistorygirl. Gardens now and then. Jako córka pastora, przed którym postawiono zadanie zbudowania nowego kompleksu kościelnego, Paige aktywnie uczestniczy w szukaniu inspiracji dla tego projektu – efektem między innymi jest blog Good church design. It’s rare. Dedicated to helping churches incorporate good design (Swoją drogą, Playscapes również narodził się w związku z tym projektem – przy kościele postanowiono zbudować mały plac zabaw. Cena sprzętu proponowanego przez komercyjne firmy specjalizujące się w organizowaniu tego typu przestrzeni okazała się kilkakrotnie przewyższającą budżet jakim dysponowano, a same urządzenia mało oryginalne i nieciekawe w formie, w związku z czym Paige zaczęła intensywne poszukiwania w sieci…) Czwarty blog prowadzony przez Arcady tematycznie najbliższy jest jej pracy zawodowej, gdyż dotyczy problemów powstających na styku nauki i sztuki: Airy Disc. Intersections between Art and Science. Paradoksalnie, Paige poświęca mu jednak najmniej czasu i uwagi. Architektura, design i projektowanie krajobrazu wydają się wciągać ją dużo bardziej niż nanotechnologie; sama z resztą twierdzi, że w przeciwieństwie do innych naukowców, poza laboratorium nie myśli zbyt wiele o losach nanostruktur…

(Emilia Osińska)

http://playgrounddesigns.blogspot.com

http://goodchurchdesign.blogspot.com

http://gardenhistorygirl.blogspot.com

http://airydisc.blogspot.com

Warte uwagi są jeszcze dwa blogi:

http://www.vulgare.net

http://experimentalplay.blogspot.com

Wszystkie zdjęcia za http://playgrounddesigns.blogspot.com

Reklamy